Ciąża i poród (1538 Wątki)

Aniball = łatwiejszy poród???

Data utworzenia : 2015-03-25 11:32 | Ostatni komentarz 2019-10-11 13:44

nienormatywna

358113 Odsłony
5281 Komentarze

Dziewczyny muszę się Wam pochwalić, że zakupiłam sobie Aniball (po konsultacji z lekarzem i innymi użytkowniczkami tego produktu). Słyszałam bardzo dużo dobrego na temat tego sprzętu - regularne ćwiczenia z nim mają niby zmniejszyć strach, uspokoić psychicznie a co najważniejsze - mają zapobiec rozcięciu krocza i pomóc w ćwiczeniach mięśni odpowiedzialnych za poród. Nie wiem, zobaczymy, przekonamy się :) Mi do ostatecznego terminu zostało 8 tygodni i zamierzam codziennie ćwiczyć. Czy to coś da - dam Wam znać jak już urodzę :P A któraś z Was może tego używała?????

2015-06-08 12:51

Dodatkowo można wykonywać masaż krocza olejkiem i dodać kilka kropli witaminy E w płynie. To bardzo uelastycznia skórę.

2015-06-08 09:54

Syba, dzięki za wskazówki :) Teraz będę robić tak jak Ty i nie będę żałowała nawilżacza :) Ja dopiero po około 5 dniach odważyłam się 6 razy napompować balonik (wcześniej średnio 3, 4) + 1 przed wprowadzeniem. Skoro Tobie tak dobrze poszło przy porodzie to wykorzystam Twoje wskazówki :) Zostało mi 2,5 tygodnia - myślę, że powoli uda mi się zwiększyć średnicę balonika. Nienormatywna, oczywiście, że nie ma co się bać nacięcia. Często o tym się myśli, bo to jest jedyny "do wyobrażenia" ból i konsekwencja naturalnego porodu. U nas przyjęło się rutynowe nacinanie i niestety minią chyba pokolenia zanim to się zmieni. Przy pierwszym porodzie byłam nacinana, choć bardzo tego nie chciałam. W trakcie było mi już wszystko jedno :D Blizna po nacięciu nie przeszkadza i idzie się do niej przyzwyczaić :) Jeśli podjęłaś taką decyzję, tzn, że nie chciałaś przedłużać porodu i była ona jak najbardziej uzasadniona. Jeśli mi się nie uda urodzić bez nacięcia też nie będę rozpaczać, wszak nasze Dzieci są najważniejsze i to, że urodzą się zdrowe :)

2015-06-06 14:56

Hirudo - urodziłam 2 tygodnie temu i byłam nacinana. Mało, ale byłam :) Lekarz co prawda pytał się mnie kilka razy czy na bank chcę, bo wg. niego powinnam spokojnie urodzić bez nacięcia, ale ja już chciałam mieć to za sobą i kazałam mu się naciąć. Nie wiem czemu się tak bardzo tego bałam - ani nacinanie, ani gojenie nie boli, czasami tylko szwy ciągną, ale tak to nic oprócz świadomości, że ma się tam bliznę się nie dzieje :) ale jak to powiedział mój mąż: a kto Ci tam będzie zaglądał :P Więc nawet blizna mnie nie denerwuje :) Nie ma się co bać tego nacinania :)

2015-06-06 09:50

a ja to mogę zapomnieć o wszelkich ćwiczeniach ;))

2015-06-06 09:40

Nienormatywna - nie martw się kochana na zapas :)

2015-06-05 22:03

Cześć, ja po prostu zaciskałam i rozluźniałam przez około 2-4 min, nie mierzyłam tego z zegarkiem w ręku. Po tym wypychałam balonik. Całość powtarzałam 3-4 razy. Skupiałam, się nad odpowiednim nawilżeniem krocza wówczas łatwiej się wypychało balonik. Powiem szczerze, że ja nie ćwiczyłam codziennie tylko jak miałam taką werwę.

2015-06-05 17:54

Cześć dziewczyny :) Jestem stałą czytelniczką, ale dzisiaj założyłam konto po to aby wypytać Was o szczegóły ćwiczeń z aniballem. Tym, które uniknęły lub unikną nacięcia gratuluję :) Jestem przed drugim porodem i chciałabym tego uniknąć. Ćwiczę z aniballem od ponad tygodnia (ale miałam po drodze jakieś 4 dni przerwy). Dochodzę do średnicy 7 cm (obwód około 20 cm), mało, ale robię to powoli. Zresztą wypychanie balonika nie sprawia mi trudności jako tako ( w sumie średnica niewielka) mam za to problem z ostatnim momentem, kiedy automatycznie zaciskam mięśnie i piecze samo wejście do pochwy :( Powoli uczę się aby być całkowicie rozluźniona, ale przychodzi mi to z trudem. W instrukcji jest napisane: "Poprzez napinanie i rozluźnianie tych mięśni dochodzi do łagodnego ruchu balonika wewnątrz pochwy. Powtarzamy ten proces przez 1-2 minuty z przerwami po 10 sekund – zaciskamy i rozluźniamy" I teraz mam wątpliwości. Czy mam ćwiczyć 1-2 minuty na przemian zaciskając i rozluźniając mięśnie a potem po tym zrobić przerwę 10 sekund? Powtórzyć to (ile razy?) i wypchnąć balonik a potem "Cały proces powtarzamy 3 – 5 razy." Czy zaciskać i rozluźniać mięśnie po 10 sekund, całość ma trwać 1-2 min? Brakuje w instrukcji przecinka i niestety mam problem z interpretacją. Będę wdzięczna za wskazówki jak to robicie. Zostały mi jeszcze 3 tygodnie, termin mam na 25go czerwca :)

2015-05-21 14:08

nienormatywna używaj dużej ilości żelu nawilżającego to naprawdę pomaga. Mnie też bolało, ale zaciskałam zęby i dałam radę. :)