Ciąża i poród (1675 Wątki)

Aniball = łatwiejszy poród???

Data utworzenia : 2015-03-25 11:32 | Ostatni komentarz 2020-08-10 21:18

nienormatywna

407225 Odsłony
5551 Komentarze

Dziewczyny muszę się Wam pochwalić, że zakupiłam sobie Aniball (po konsultacji z lekarzem i innymi użytkowniczkami tego produktu). Słyszałam bardzo dużo dobrego na temat tego sprzętu - regularne ćwiczenia z nim mają niby zmniejszyć strach, uspokoić psychicznie a co najważniejsze - mają zapobiec rozcięciu krocza i pomóc w ćwiczeniach mięśni odpowiedzialnych za poród. Nie wiem, zobaczymy, przekonamy się :) Mi do ostatecznego terminu zostało 8 tygodni i zamierzam codziennie ćwiczyć. Czy to coś da - dam Wam znać jak już urodzę :P A któraś z Was może tego używała?????

2020-08-10 21:18

Czuję, ze jestem winna tego posta innym uzytkowniczkom :) przeczytalam chyba cale to forum i chcialabym podzielić się swoją opinią. 

Balonik kupiłam około 35 tc, grzecznie czekałam z ćwiczeniami do 37. Na poczatku cwiczylam codziennie, bardzo regularnie przez ok. 1,5 tygodnia ;) Robiłam spore postępy - zaczęłam chyba od 21cm, szybko doszłam do 27 i tam był kryzys. Pozniej w zasadzie trudno mi bylo sie zmusic do cwiczen, ale jeszcze kilka razy zrobilam, ostatecznie dochodząc raz do 29. I na tym zakończyłam zabawy w okolicy 39 tc.

Urodziłam w 41 tygodniu (41+0) bez nacięcia, pęknięcia czy otarcia. Glowa 34 cm, 3 albo 4 skurcze parte. Położnej powiedziałam, że cwiczylam z balonikiem i wiedziała, że zależy mi na ochronie krocza, bardzo mi w tym pomogła. Wszyscy obecni w sali porodowej dziwili się, ze nie trzeba nacinac, ale na koncowce bardzo karnie sluchalam polecen poloznej, kiedy i jak przec.

Czy balonik zadziałał, trudno powiedzieć. Na pewno dal mi wieksza swiadomosc swojego ciala, a juz to jest nieoceniona zaleta. 

Zatem polecam serdecznie, chociazby po to, zeby nauczyc sie dzialania mdm. Mam jednak wrazenie, ze z tą położną i moim nastawieniem na koncowce dalabym rade i bez balona :)

2020-07-03 10:35

Ja przed porodem zaczęłam używać Aniball. Gdzieś ok. 37 tc ćwiczyłam po 15 minut dwa razy dziennie i w sumie doszłam chyba do 15 dopompowań. Początki były straszne i płakać mi się chciało bo balonik na początku wypadał. Ale trochę cierpliwości i jak załapałam to już później bułka z masłem była :D generalnie nie zdążyłam osiągnąć podczas ćwiczeń pełnego napompowania ale mimo to podczas porodu akcja szła sprawnie! Szyjka super się rozszerzała! Nacięcia nie uniknęłam bo córka wychodziła z rączką przy buzi, ale gdyby nie to nie musiałabym go mieć :)

 

PS polecam odrazu zakupić żel nawilżający - bardzo ułatwia ćwiczenia :)

2020-06-23 14:00

Matko założycielko - ten wątek jest mega! Pomógł tak wielu z nas! :) Planuję po mału kolejną ciążę i na pewno odświeżę balonik w odpowiednim czasie ;)

2020-06-22 13:00

U mnie w 36 tc masa 2 600 g. Masa po urodzeniu w 40 tc 3 900 g. 

2020-06-22 12:55

Niesamowite, że ten wątek nadal cieszy się taką popularnością - dziękuję Wam za zaufanie <3 

Nie było mnie tu tyle lat, a wy wciąż o siebie walczycie i o dobry poród - dziękuję 

2020-06-12 17:02

Ja dziś idę na wizytę, ciekawa jestem ile mój maluch teraz waży :) 

2020-06-12 13:47

Ja akurat z tych chudych, ale usg to tylko szacunek... podanie kroplówki czy fakt, że dziecko dużo się nałyka wód płodowych przed porodem też zwiększa jego masę na wyjściu 

2020-06-09 23:08

Mi już pamięć szwankuje ale z tego co pamiętam to w 36 tygodniu miała ponad 3 kg zapowiadało się do 4 kg... a jak się urodziła  to miała 3kg ... Jakoś tak ...