Ciąża i poród (1672 Wątki)

Zabawy ojca z dzidzią w brzusiu

Data utworzenia : 2013-10-14 11:12 | Ostatni komentarz 2014-10-13 10:10

Lusi636

4601 Odsłony
32 Komentarze

Wczoraj córcią z ojcem zrobili sobie małą zabawę :) On uszczypnął delikatnie brzuch, ona kopnęła w ramach rewanżu i tak przez ponad pół godzinki :) Oni świetnie się bawili, ja odczuwałam tą zabawę podwójnie ;) Nie powiem, że wywoływało to u mnie radość widząc jaką frajdę sprawia to tatuśkowi a i maleństwu pewnie też skoro reagowała :) Czy u Was tatusiowie również mieli takie pomysły ? :)

2014-10-13 10:10

Synek będąc w brzuszku często reagował na głosy. Wtedy kopał na wszystkie strony i czasami prosiłam męża żeby przez chwilę nic nie mówił, bo brzuszek bardzo się ruszał a mały kopal niesamowicie.

2014-10-13 09:30

Mój mąż już jak dowiedział się, że jestem w ciąży to od razu rozmawiał ze swoim maluchem i rozmawia do tej pory

2014-10-02 17:39

gdy byłam w ciąży mój ślubny naciskał lekko na brzuch i wtedy syn mu odpowiadał kopniakiem. przystawiał usta do brzucha i mówił do niego i mały wtedy też reagował :) super uczucie, super chwile

2014-10-02 10:45

U nas tez reagowala na glos taty bardzo zywo, brzuch mi caly skakal:) Momentami bylam zazdrosna ze tak reaguje na niego a na moje pieszczotki mniej, no ale mnie slyszala caly czas ;)

2014-10-02 09:27

Nasza krolewna do tej pory jak rano uslyszala ze tata juz cos gada to zaczynala tak szalec ze brzuszek wygladal jak sztorm na morzu, ale jak tylko przykladal reke byla cisza.. A nagle wszystko sie zmienilo, tata do niej mowi,zaczepia przez brzuszek a ona szaleje ze az milo, i tatus szczesliwy i dziecko zdrowo stymulowane :) rosnie corka tatusia

2014-10-01 13:23

Mąż dużo mówił do brzuszka i często kład rękę na brzuszku. Uwielbiałam te momenty.

2014-09-26 12:13

Moja córka jest cwana, strasznie figluje w brzuchu jak lezę przykryta, albo mam bluze. Gdy skupiam się na tym co robi albo przykładam rekę wtedy się uspokaja. Wracam do poprzedniej pozycji i znowu zaczyna figlować :D Tak więc bawi się w "chowanego" :D Ale tatusiowi da się "dotknąć" :D Wtedy jak przykłada ręke to mała rozpycha się w brzuchu :d Najwidoczniej jest mi pisanie tylko czucie od środka :D

2014-09-25 20:19

Mąż uwielbiał mówić do Izy jak była w brzuszku,przytulał się do brzusia,a ona czasami dała mu delikatnego kopniaczka:) Często kładł rękę na brzuszku,a mała przesuwała rączką lub nóżką po brzuszku tak jakby chciała odwzajemnić dotyk :)

2014-09-04 14:29

U mnie mąż też ma frajdę z zabaw z brzuszkiem a że obecnie oboje jesteśmy na zwolnieniu lekarskim to ma sporo czasu na takie harce. Mała reaguje na głos tatusia a jak już tatuś zacznie pukać w brzuch to mała szaleje z radości, odpukuje. Myślę, że to bardzo ważne aby angażować partnera już na tym etapie tak aby więź pomiędzy dzidziusiem a tatusiem rozwijała się prawie tak wcześnie jak więź pomiędzy mamą a dzidziusiem (choć wiadomo, że na początku mama i tak jest wszystkim dla takiego maleństwa). Uważam również, że w sytuacji gdy zachęcamy partnera do zabaw z dzidziusiem w brzuchu nie czuję się on pominięty i nie odnosi wrażenia, że został odsunięty na boczny tor.

2014-09-03 19:48

mój mąż tylko głaskał brzuszek i w nocy przytulał NAS i mówił do dzidziusia :) to takie wzruszające :)

2014-09-03 12:18

Mój mąż też bawi się z synkiem w brzusiu, mówi do niego, głaszcze brzuszek i jak nóżkę wystawia to się tak cieszy, że mam ochotę się wzruszyć. To są piękne momenty w naszym związku, uwielbiam je:)

2014-09-03 12:13

Mąż również dużo rozmawiał z synem, codziennie dbał o kontakt z nim już od wczesnego etapu ciąży... Zabawa bardziej polegała na podchodach w kotka i myszkę, bo syn choć strasznie aktywny (kopał, przeciągał się, wyginał do samego porodu) to kiedy tylko ktoś chwytał brzuch a nawet tylko zbliżał dłoń, to następowała cisza i spokój... i tak za każdym razem :)

2014-09-02 22:31

Mój mąż też stukał a ona go kopała. I dużo do niej mówił. Później bardzo lubiła słuchać jego głosu, jakby był jej dobrze znany okresu prenatalnego. Uspakajało ją to, gdy słyszała ten spokojny ton

2014-08-05 21:11

Moj maz naszym corkom opowiadal bajki, sam je wymyslal. Specjalnie wymyslal jakies smieszne, zeby mnie rozbawic i ja sie chichralam, corcia w brzuszku skakala:) W drugiej ciazy juz rzadziej, bo opowiadal bajki starszej corce;)

2014-08-05 10:30

mój mąż też uwielbia się bawić z naszym Piotrusiem. delikatnie stuka w brzuch a synuś odpowiada kopniakami.. ;) albo przesuwa palcem po brzuchu.. a wtedy Piotruś robi tzw falę :P tak to nazywam hiiih

2014-08-05 10:08

Ok 20 tygodnia ciąży, to dalo sie z Tobciem pobawić przez brzuszek, mniemam, ze to była jego ciekawość, co to się dziej, że coś się nade mną ugina. teraz jak glaszczemy brzuch, czy kładziemy na niego rękę, Mały się uspokaja, a tatuś jest zawiedziony, bo rzadko ma okazję "dorwać brykający brzuszek" ( praca), natomiast wczoraj położna uświadomiła nam czemu tak się dzieje (niby banal, ale jednak wielkie odkrycie ;p ). otóż mały czując ciepło dłoni, tak się układa, by jak najdłużej czuć tą przyjemność i nie w głowie mu w tedy podskakiwanie, bo po co robić, coś skoro tak mi dobrze :)

2014-07-20 19:56

Lusia - u nas zabawy wyglądają tak samo jak u Ciebie. Tata zaczepia Młody odpowiada kopniakiem ;) Na naszej szkole rodzenia położna bardzo zachęcała do tego typu aktywności bo to stymuluje sensorycznie dziecko jeszcze w brzuchu ;) Pozatym z czasem zaobserwowaliśmy że Mały się uczy tych zabaw, coraz bardziej i aktywniej na nie reagujac ;)

2014-07-20 17:23

Mój mąż śpiewa naszemu synkowi w brzuszku. Malutki od razu jak slyszy glos tatusia robi sie spokojny. To sa piekne i wzruszajace dla mnie chwile.

2014-07-20 16:43

Mój mąż czytał bajki maluszkowi jak był u brzuszku. mały bardzo to lubił. czasami zasypiał przy bajce a czasami tak wariował że miałam wrażenie że mi wyskoczy przez brzuch.

2013-12-10 14:07

Mój mąż jak tylko zobaczył pierwsze ruchy małej to od razu codziennie zaczął mówić do brzucha jak tylko wracał z pracy. Pukał, stukał i czekał aż mała mu odpowie i w ten sposób odbywał się codzienny rytuał 15-30 minutowy :) Dla niego jest to ważne, bo od początku nie mógł się doczekać aż będzie uczestniczył i fizycznie odczuwał moją - naszą ciążę :) To wyjątkowy czas dla nas i też chciała by córka miała jakąś więź z nim a przede wszystkim przyzwyczajała się do jego głosu :)

2013-11-10 10:20

Kopanie nocne to jest coś za czym w ogóle nie tesknie ! ;D W dzien owszem , cudownee ...jak mogłam pochwalic sie komuś ,pokazac i dac dotknac stópki , główkę czy raczkę mojego skarba komuś bliskiemu . Jeśli chodzi o zabawy moich facetów hm.. Szymon Twierdził ze jak przykładał ucho to mały z nim rozmawiał , mówił co u niego , ze mam zjesc to a tego nie jesc , ze bedzie brał w piłę ooo tak i kopła wtedy no i inne historie wyssane z palucha , potrafił tak kilka razy dziennie , przytakiwałam i ` podziwiałam ` hah :D Dumny tatuś ... Mało zdjęc mam niestety z brzuchem ..jedno w dodatku tylko brzucha , chciałam juz na poczatku ciazy zaczac z partnerem takie sesje ale nie wyszło i żałuję . Do dziś ma fantazję taka ze hoo hoooo :D Dopoki Kacper nie zacznie mówic to bedzie wymyslal :D

2013-11-08 23:20

Ja nie zgadzam się z "teorią", że dziecko wykopie się w brzuchu. Moja była żywa i w środku i jest tak samo energiczna na zewnątrz. Skąd w niej tyle energii nie wiem, ale ja już ledwo nadążam. Czasem to nawet dupska, za przeproszeniem, nie podnoszę, bo wiem, że nim to zrobię, ona całe mieszkanie obiegnie kilka razy :P A co do zabaw, to mąż prowadził rozmowy "telefoniczne" z córką i muszę przyznać, że jej hitem zabawowym jest teraz "alo, alo, tata" :D

2013-11-08 22:07

och, pocieszające, może się wyszumi w brzuszku :) ja się dziwie jak skora się może tak rozciągać, w zebra tez czasem oberwę ale nie tak jak Ty Carol :) właśnie udało mi się nagrać jak wybija bokiem jak z trampoliny , stad tez ma już ksywę Kangurek :) i nie wiem jak to możliwe ale narzeczony nazwał go Kubusiem i odpowiedział kolejnym wyskokiem , może właśnie wybrał sobie imię? co jak co ale Kubusia nie brałam pod uwagę ;D

2013-11-08 21:04

Basiu, nie martw sie... :P moj synek to prawie zebra mi polamal, powaznie mowie... w szpitalu wyladowalam w 24 tyg bo oddychac nie moglam, tak mnie skopal, ze nadwyrezyl mi miesnie miedzyzebrowe (czy jak to sie tam nazywalo) :) obaj mi tak zrobili, starszy tez na tym etapie... pozniej jak mieli mniej miejsca to po prostu sie wypychali itp. Po urodzeniu hmm... ja juz w ktoryms watku pisalam, ze mam aniola :) moze sie"wykopal" w brzuchu i na zewnatrz odpoczywa :P ma juz 5 mcy a nadal jest bardzo grzeczny, chociaz w brzuch nadal kopie jak ze mna spi :P ogolnie zywe dziecko, ale nie placze duzo :) wiec to pocieszajace dla ciebie tak sadze :)