Ciąża i poród (1540 Wątki)

Połóg - jak sobie radzić w tym trudnym okresie

Data utworzenia : 2013-07-04 21:34 | Ostatni komentarz 2018-01-30 23:33

Redakcja LOVI

15899 Odsłony
136 Komentarze

Urodziłaś! Gratulacje! Było ciężko a teraz potrzebujesz trochę czasu, by wrócić do pełni sił i zdrowia. Ten czas to połóg. Przeczytaj, co się dzieje w Twoim organizmie, na co powinnaś zwrócić uwagę i co może Cię zaskoczyć. ----- Maria.Z: Połóg Jak radziłyście sobie podczas połogu? Czy coś was męczyło? Jak wspominacie ?

2018-01-30 23:33

Z tymi skrzepami różnie bywa więc może warto udać się do lekarza jak radzi Rewers i sprawdzić ? U mnie pologi nie były złe - choć drugi był pełen zawirowań he he trwał tydzień lub coś koło tego kilka dni przerwy i znów zaczęłam krwawic ;) każdy jest inny połóg to napewno. Uważaj na siebie. Staraj się nic nie dźwigać by tam niczego nie nadciagnac i nie chodzić tyle. Odpoczywać jak najwiecej

2018-01-30 14:36

Domin a moze idź na wizyte do ginekologa. ? Moze cos ci zostało? Moj polog trwał 3tyg ale po nim bylo wszystko ok - wróciłam ja sprzed ciazy.

2018-01-29 21:31

Mój mąż będzie ze mną około 4 tygodnie po porodzie. Prawdopodobnie będę rodziła przez CC. Pierwszy połóg wspominam w miarę dobrze, najgorsze były wahania nastrojów i baby blues.

2018-01-28 21:28

U każdej kobiety inaczej to może wyglądać, samo ustanie krwawienia nie oznacza końca połogu. Organizm tak czy owak potrzebuje około 6 tygodni żeby się zregenerować, zagoić rany po porodzie itd. Także ja myślę, że nie masz się czym martwić. Dbaj o siebie w tym okresie, nie przemęczaj się i idź na kontrolę do ginekologa, jak tylko będziesz mogła.

2018-01-28 15:53

Bardzo mało widzę informacji o połogu w internecie. Wszędzie jednak widzę, że odchody raczej nie powinny ustawać już w drugim tygodniu po porodzie, stąd moje pytanie - dziewczyny - ile czasu krwawiłyście po urodzeniu dziecka? U mnie już w pierwszych pięciu dniach odchody były żółto śluzowe (drugiego dnia wyleciały ze mnie skrzepy) a teraz to już mam takie małe odchody są jak w ostatnim dniu okresu. Symboliczne wręcz. Do ginekologa długo się u mnie czeka - powinnam się martwić, czy to jednak się zdarza? Nic poza tym się nie dzieje. Owszem, jestem dość słaba i szybko się męczę, w domu zrobię maksymalnie obiad i może małe pranie, ale poza tym nie mam gorączki. Tylko czuję się niezbyt dobrze. No i martwię się, czy nie dzieje się nic złego.

2016-03-03 16:41

Dokladnie nie nastawiaj się negatywnie. Ja mam za sobą dwa pologi i obydwa inne. Przy pierwszym dlugo do siebie dochodzilam i byłam nacinan, natomiast drugi mina szybko i prawie bezbolesnie bo uniknełam naciecia. Porody wspominam dobrze.

2016-03-03 16:12

Ewela nic się nie martw. Może zamiast też strasznymi historiami otaczaj się tymi dobrymi. Ja poród i połóg wspominam dobrze. Życzę Ci tego samego. :)

2016-03-03 15:42

Ewelaa, nie martw się na zapas. Może nie będzie wcale tak źle. Najlepiej nie słuchać niektórych opowieści koleżanek, cioć, babć, itp. Każda z nas jest inna, inaczej reaguje na ból i wszelkie niedogodności. Ja mam za sobą 3 połogi, każdy inny, ale każdy do przeżycia. Ze wszystkim musiałam radzić sobie sama, bo rodzina daleko. Pierwszą córkę urodziłam na ostatnim roku studiów i mieszkaliśmy przez pierwsze 8 miesięcy jej życia w akademiku. To dopiero było wyzwanie: wspólna kuchnia, łazienka, wspólne pralki, toalety na korytarzu - ale dałam radę. Myśl pozytywnie, ciesz się, że niedługo przytulisz dzidziusia. Jeżeli masz możliwość skorzystania z pomocy rodziny to zrób tak kiedy będzie Ci ciężko.